Search Console pokazuje 1000 wierszy i jedną średnią. Ustawiam dla Twojej firmy raport, który codziennie odpowiada na trzy pytania: co spada, który dział strony ciągnie w dół i czy zmiany, za które płacisz, przynoszą efekt. Logujesz się i widzisz — bez tabelek i eksportów.
Google ukrywa rzadkie zapytania. Na spogle.pl we wrześniu 72% kliknięć przyszło z fraz, których Search Console nie wypisuje. Raport po frazach bez tej informacji opisuje mniejszość ruchu.
1
Jedna średnia pozycja na tysiące fraz
Średnia pozycja potrafi spaść, gdy przybywa nowych fraz, czyli gdy jest lepiej. Raport liczy coś prostszego: ile fraz jest na pierwszej stronie Google przez co najmniej połowę dni.
2 strony
Twoje podstrony walczą ze sobą
Google co kilka dni przełącza się między dwiema Twoimi podstronami na tę samą frazę i żadna nie trzyma się wysoko. Search Console tego nie zaznacza — trzeba to wyklikać fraza po frazie.
?
Nie wiadomo, czy zmiana zadziałała
Przepisane teksty, nowe podstrony, linki. Po miesiącu ruch jest wyższy, ale czy dzięki zmianie, czy dzięki sezonowi? Raport porównuje zmienione strony z resztą serwisu i odpowiada liczbą.
Dane z Search Console odświeżane każdej nocy. Na życzenie dochodzi popyt z Senuto i to, czy Google cytuje Cię w odpowiedziach AI.
Przegląd na dwie minuty
Ile fraz masz na pierwszej stronie Google, czy rośnie, czy spada — i jaka część kliknięć przychodzi z fraz, których Google nie pokazuje.
Działy strony osobno
Oferta, blog, strony miast, sklep. Każdy dział ma własny wynik i trend z 12 tygodni, więc od razu widać, który ciągnie w dół.
Spadki z diagnozą
Która strona traci, od kiedy i jak: nagle, stopniowo czy sezonowo, jak rok temu. Zamiast „ruch spadł” — konkretny adres i data.
Czy zmiany zadziałały
Każdą zmianę na stronie zapisujesz z datą. Raport porównuje zmienione strony z resztą serwisu po 14, 28 i 56 dniach — także wtedy, gdy wynik jest słaby.
Strony, które się podgryzają
Dwie Twoje podstrony walczą o tę samą frazę i Google przełącza je co kilka dni. Raport wskazuje parę i podpowiada, co z nią zrobić.
Frazy tuż pod pierwszą stroną
Frazy na pozycjach 11–20 i te, które migają w top10. Najtańsza robota: małe poprawki, które wpuszczają je na pierwszą stronę.
Jak to wygląda
Od przeglądu do raportu, który pracuje sam.
01
Darmowy przegląd Search Console
Dajesz mi dostęp tylko do odczytu. Odsyłam krótki raport z nagraniem: co rośnie, co spada i od czego zacząć.
0 zł
02
Ustawienie pod Twoją firmę
Dzielę stronę na działy, które mają sens w Twoim biznesie: usługi, miasta, blog, sklep. Wczytuję 16 miesięcy historii.
po przeglądzie cena stała, znana z góry
03
Dostęp dla Ciebie i zespołu
Każdy loguje się na swoje konto. Dane odświeżają się co noc, a zmiany na stronie dopisujecie w raporcie z datą.
abonament miesięczny
04
Odczyty po zmianach
Po 14, 28 i 56 dniach od każdej zmiany raport pokazuje jej efekt na tle reszty strony. Bez czekania na czyjąś interpretację.
w abonamencie
Twoje dane są bezpieczne
Tylko odczyt. Nic nie zmieniam na stronie.
Bez haseł. Dodajesz mój adres w Search Console jako użytkownika z ograniczonymi uprawnieniami.
Tylko odczyt. Nie mogę zmienić niczego na stronie ani w ustawieniach Google.
Widzą tylko wskazane osoby. Każdy ma własne konto. Dane Twojej strony nie trafiają do innych klientów.
Odchodzisz, kiedy chcesz. Dostęp odbierasz jednym kliknięciem w Search Console.
Pytania
Zanim zapytasz.
Czym to się różni od samego Search Console?
Search Console pokazuje te same dane, ale w surowej postaci: 1000 wierszy w tabeli, jedną średnią pozycję dla tysięcy fraz i 16 miesięcy historii. Odpowiedzi na pytanie „co spadło i dlaczego” trzeba w nim szukać samemu.
Raport zbiera dane codziennie, dzieli stronę na działy, sam wykrywa spadki i konflikty między podstronami i liczy, czy zmiany zadziałały. Dane zostają u nas, więc historia nie kończy się na 16 miesiącach.
A czym od dashboardu w Looker Studio?
Dashboard w Looker Studio pokazuje wykresy z danych, które sam wybierzesz. Ten raport odpowiada na pytania: która strona spada i od kiedy, które dwie podstrony się podgryzają, czy zmiana sprzed miesiąca coś dała. Nie musisz niczego ustawiać ani przeliczać.
Mam agencję SEO. Po co mi to?
Żeby widzieć, co dzieje się z Twoją stroną bez czekania na miesięczny raport agencji. Jeśli agencja zapisuje w raporcie swoje zmiany, po kilku tygodniach zobaczysz, czy przyniosły efekt na tle reszty strony. Agencja dostaje ten sam widok, więc rozmawiacie o tych samych liczbach.
Czy muszę dawać hasło do Google?
Nie. W Search Console dodajesz mój adres jako użytkownika z ograniczonymi uprawnieniami — to tylko odczyt. Nie mogę niczego zmienić na stronie ani w ustawieniach. Dostęp odbierasz jednym kliknięciem w tym samym miejscu.
Kto widzi dane mojej strony?
Ty i osoby, które wskażesz, na przykład osoba od SEO albo agencja. Każdy loguje się na własne konto. Dane Twojej strony nie trafiają do innych klientów.
Ile historii zobaczę na start?
Tyle, ile trzyma Google — do 16 miesięcy wstecz. Od dnia podłączenia raport zapisuje dane codziennie, więc po roku masz już ponad 2 lata historii, której Search Console sam nie pokaże.
Czy to zadziała dla mojej strony?
Jeśli strona ma Search Console i ruch z Google — tak. Najwięcej daje stronom z kilkudziesięcioma i więcej podstronami: firmom usługowym z ofertą w kilku miastach, sklepom, blogom. Przy bardzo małej stronie powiem wprost, że wystarczy Ci samo Search Console.
Ile to kosztuje?
To abonament miesięczny. Cenę podaję po darmowym przeglądzie — zależy od wielkości strony i liczby działów do ustawienia. Jest stała i znasz ją przed startem.
Wystawiasz fakturę?
Tak.
Zacznij od darmowego przeglądu.
Podaj adres strony. Odpiszę z instrukcją, jak dać mi dostęp tylko do odczytu, a potem odeślę przegląd z nagraniem.