Oferta dla kogoś, kto już kupił
Klienci zostawali na listach z materiałami do pobrania, więc dalej dostawali maile sprzedające to, za co właśnie zapłacili. Teraz zakup od razu wypuszcza ich ze wszystkich sekwencji sprzedażowych.
Najczęściej: jeden mail powitalny i cisza. Ustawiam automatyzację marketingu, w której każdy dostaje maile zależne od tego, co zrobił — co pobrał, co kliknął, czy kupił. Tak działa mój własny lejek. Niżej pokazuję go w całości.

Każdy z nich naprawiłem u siebie. Twoje maile sprawdzę pod tym samym kątem.
Klienci zostawali na listach z materiałami do pobrania, więc dalej dostawali maile sprzedające to, za co właśnie zapłacili. Teraz zakup od razu wypuszcza ich ze wszystkich sekwencji sprzedażowych.
Osoby z założonym kontem trafiły na osobną listę, do której nie była podpięta żadna automacja. Przez kilka dni nie dostały ani jednego maila. Automacja rusza tylko wtedy, gdy ktoś wpada na listę — import jej nie uruchamia.
Maile się otwierały, ale pierwszy link pojawiał się dopiero po tygodniu. Po dodaniu przycisku „zmierz swoją stronę” w mailu z drugiego dnia pierwsza akcja przesunęła się z dnia 7 na dzień 2.
Osoba, która pobrała checklistę, i ta, która właśnie kupiła, to dwie różne rozmowy. Wspólny newsletter zaczyna się dopiero wtedy, gdy każda z nich przejdzie swoją ścieżkę.
To prawdziwe ścieżki z mojego konta w Brevo: tematy maili, odstępy w dniach i momenty, w których człowiek wychodzi z sekwencji. Ten sam układ mogę zbudować dla Ciebie.
Automacja „LM nurture” · 3 poradniki, jedna sekwencja
Temat i treść pierwszego maila zmieniają się zależnie od tego, który z trzech poradników ktoś pobrał.
Automacja „Skaner nurture” · 7 maili w 15 dni
Człowiek zna już wynik swojej strony, więc maile rozwijają to, co pokazał mu skaner — nie zaczynają od zera.
Warunek po mailu z ofertą
Po mailu z ofertą automacja sprawdza, czy ktoś kliknął link. Kto kliknął, był blisko decyzji — dostaje odpowiedzi na pytania, nie kolejną zachętę.
Druga gałąź tego samego warunku
Kto nie kliknął, nie był jeszcze przekonany do tematu. Dostaje inny argument zamiast przypomnienia o cenie.
Automacja „Po zakupie” · sprzedaż się wyłącza
Płatność przez Stripe od razu przenosi człowieka na listę klientów. Wszystkie sekwencje sprzedażowe wypuszczają go w kilka sekund — nikt nie dostaje oferty na coś, co już kupił.
Zawór zamiast wypisania z całości
Link „nie chcę czwartków” dopisuje do osobnej listy wyłączonej tylko z tej jednej serii. Człowiek zostaje w bazie i dalej czyta to, co go interesuje.

Kto pobrał poradnik, dostaje maile o poradniku. Kto sprawdził stronę skanerem — o swoim wyniku. Nikt nie dostaje „newslettera do wszystkich” w pierwszym tygodniu.
Trzy poradniki obsługuje jedna automacja. Temat i treść maila zmieniają się zależnie od tego, co ktoś pobrał — mniej rzeczy do utrzymania, a mail dalej pasuje do człowieka.
Kliknął ofertę i nie kupił? Dostaje odpowiedzi na obiekcje. Nie kliknął? Dostaje inny argument. Decyduje to, co zrobił, a nie kalendarz.
Płatność przenosi człowieka na listę klientów, a wszystkie sekwencje sprzedażowe wypuszczają go w kilka sekund. Zamiast oferty dostaje powitanie.
Kto jest w środku jednej sekwencji, nie wpada do drugiej. Jedna osoba prowadzi z Tobą jedną rozmowę naraz, a nie trzy.
Każdy link jest oznaczony. Przy zakupie zapisuje się pierwsze i ostatnie źródło — widać, że reklama przyprowadziła, a mail domknął.
Zapisuję się na Twoją listę jak zwykły klient i sprawdzam, co przychodzi. Odsyłam raport z nagraniem.
Rozrysowuję, skąd przychodzą ludzie, jakie maile dostają, kiedy i kiedy wychodzą. Widzisz całość, zanim cokolwiek powstanie.
Piszę maile, ustawiam listy i automacje na Twoim koncie. Każdą ścieżkę testuję na żywym adresie, zanim ją włączę.
Przez 30 dni patrzę, gdzie ludzie odpadają, i poprawiam maile, które nie pracują.
Człowiek zapomina, skąd zna Twoją nazwę, zanim dostanie drugi mail.
127 osób weszło do tej sekwencji, 123 przeszły ją do końca. Kto kupi w trakcie — wychodzi od razu.
Ceny netto. Przed wdrożeniem jest mapa ścieżek za 490 zł — odliczam ją od ceny pakietu.
2 900 zł netto
Gdy zbierasz maile lub zapytania, a potem nic się z nimi nie dzieje.
4 900 zł netto
Gdy ludzie przychodzą z kilku stron i każdy potrzebuje innej rozmowy.
od 1 900 zł netto
Gdy nie masz czego dać w zamian za adres e-mail.
Co miesiąc krótki raport: ile osób weszło do każdej sekwencji, gdzie odpadają, ile kupiło — i jeden mail poprawiony tam, gdzie najbardziej się opłaca.
290 zł netto / mies.
Jeśli coś z tej listy będzie potrzebne, wycenię to osobno, zanim zaczniemy.
Nie musisz go mieć dziś — zakładam konto na Ciebie albo pracuję na Twoim. Brevo polecam, bo ma automacje z warunkami w rozsądnej cenie i polski interfejs.
Masz już inne narzędzie do maili? Napisz w formularzu, jakie. Powiem wprost, czy da się na nim zrobić to, czego potrzebujesz, czy taniej wyjdą przenosiny.
Brevo ma plan darmowy, który przy małej bazie wystarcza na start. Płatny plan opłacasz sam, bezpośrednio w Brevo — nie pośredniczę w abonamencie.
Ja — treści maili są w cenie pakietu. Przed uruchomieniem czytasz każdy mail i nanosisz uwagi. Piszę Twoim językiem, bez „drogi kliencie” i bez obietnic, których nie dowieziesz.
Automacja pracuje na nowych osobach, nie na starej bazie. Jeśli co miesiąc zostawia Ci kontakt choćby kilkanaście osób, każda z nich dostanie całą rozmowę, zamiast jednego maila powitalnego.
Jeśli kontaktów prawie nie ma, najpierw trzeba je zdobyć — wtedy zacznij od przebudowy strony albo od materiału do pobrania.
Tak, to jest w pakiecie Pełna. U siebie mam spięte płatności Stripe, formularze, zapisy na konto i skaner stron — zakup od razu zmienia to, jakie maile ktoś dostaje.
Od tego jest pakiet „Materiał na miarę”. Najczęściej dobrze działa krótka checklista albo kalkulator dla Twojej branży. Najlepiej — narzędzie, które daje wynik o konkretnym kliencie, tak jak mój skaner stron.
Zależy od pakietu i zakresu — termin ustalamy i zapisujemy przed startem.
Tak. Przez 30 dni po uruchomieniu pilnuję, ile osób weszło do każdej sekwencji, ile otwiera i klika, gdzie odpadają i ile kupiło. Potem możesz przejść na opiekę miesięczną albo prowadzić to sam.
Tak. Wszystkie ceny na tej stronie są cenami netto.
Podaj adres strony, na której ludzie zostawiają maila. Zapiszę się jak zwykły klient i odeślę raport z nagraniem — bez dostępu do Twojego konta.
Przegląd robię osobiście. Maciek Kulkowski, Head of SEO w Double Digital.