Case study · Spogle · wynajem dmuchańców, Warszawa

Formularz z 41. ekranu na pierwszy.

Strona wypożyczalni dmuchańców miała wszystko: zdjęcia, ofertę, ceny. Tylko klient nie miał gdzie kliknąć. Pokazuję, co było nie tak, co zmieniłem — i co jeszcze bym poprawił.

Pierwszy ekran

To samo miejsce. Inna odpowiedź na pytanie „co mam teraz zrobić?”.

PrzedStara wersja strony: duży nagłówek na zdjęciu, opis, brak przycisku i formularza
Nagłówek i opis na zdjęciu. Żadnego przycisku — jedyny kontakt to „Kontakt” w menu i drobny numer w górnym pasku.
PoNowa wersja strony: nagłówek, ocena Google, przycisk i formularz zapytania obok
Formularz z 3 polami obok nagłówka, obietnica „odpowiadamy w ciągu 2 h”, pod opisem ocena z Google i liczba eventów.
Diagnoza

Co było nie tak.

01

Nie było gdzie kliknąć

Formularz był dopiero na 41. ekranie przewijania (na telefonie — na 18.). Kto chciał zapytać o termin, musiał przejść całą stronę albo szukać w menu.

02

Cena jako ślepa uliczka

„Sprawdź cenę” otwierało okienko z liczbami — bez „zł” i bez żadnego przycisku. Klient, który właśnie zobaczył cenę, był najbliżej decyzji i nie dostawał następnego kroku.

03

Galeria zjadała stronę

76% długości strony to zdjęcia. FAQ i formularz leżały za nimi. Do tego 13 karuzel, w których większość atrakcji była schowana za strzałkami.

04

Zero dowodu

Ani opinii, ani liczby realizacji, ani informacji, jak szybko ktoś odpisze. Rodzic organizujący urodziny nie miał powodu wybrać tej firmy zamiast następnej z Google.

Okienko z cennikiem toru przeszkód: trzy progi godzinowe i ceny bez waluty, brak przycisku
Przed. Okienko „Sprawdź cenę”: liczby bez waluty i krzyżyk. Nic więcej.
Przebudowa

Co zmieniłem.

  1. Formularz w pierwszym ekranie. Na komputerze obok nagłówka, na telefonie zaraz pod nim. Trzy pola i obietnica czasu odpowiedzi.
  2. Dowód tam, gdzie zapada decyzja. Ocena z Google, liczba eventów i lata działalności pod opisem, a niżej sekcja opinii.
  3. Ceny na kartach. Trzy progi czasowe, wymiary, czas montażu, zasilanie — odpowiedzi na pytania, które klient i tak zadałby przed rezerwacją.
  4. Koszyk zapytań. Klient zaznacza kilka atrakcji, pasek na dole liczy wybór, a formularz dostaje gotową listę z cenami „od”.
  5. Zadzwoń jednym kciukiem. Na telefonie przyklejony pasek z numerem na dole ekranu.
  6. Siatka zamiast karuzel i sekcje, których brakowało: bezpieczeństwo i certyfikaty, kroki zamówienia, dzielnice, FAQ.
Karty atrakcji z cenami i przyciskami, pasek „1 atrakcja — pokaż zapytanie” na dole
Karty z cenami i pasek wybranych atrakcji.
Okno „Twoje zapytanie” z wybraną atrakcją i formularzem: e-mail, telefon, data, liczba godzin
Zapytanie z listą atrakcji, datą z kalendarza i liczbą godzin.
Na telefonie

Tu szuka większość klientów.

PrzedStara wersja na telefonie: nagłówek i opis, bez przycisku
Nagłówek, opis, menu sekcji. Formularz — 18 ekranów niżej.
PoNowa wersja na telefonie: ocena Google, przycisk, początek formularza i pasek Zadzwoń
Ocena, przycisk, formularz i pasek „Zadzwoń” — w jednym ekranie.
W liczbach

Przed i po.

Co mierzęPrzedPo
Formularz — komputer41. ekran1. ekran
Formularz — telefon18. ekran1. ekran
Przycisk w pierwszym ekraniebrakjest + formularz obok
Cenyw okienku bez dalszego krokuna każdej karcie
Dowód w pierwszym ekraniebrak4.9/5 Google · 1000+ eventów
Opinie klientówbrak sekcjijest
Czas odpowiedzinie wiadomo„w ciągu 2 h”
Zadzwoń jednym kciukiemmały numer u górypasek „Zadzwoń” na dole
Karuzele chowające ofertę130
Galeria (część strony)76%51%

Pomiary 22.09.2026 w Chrome (komputer 1440 × 900, telefon 390 × 844). „Przed” mierzę na stronie krakowskiej Spogle, która działa na starym szablonie — stara strona warszawska przekierowuje już na nową.

Uczciwie

Co bym jeszcze poprawił.

Przebudowa to nie koniec. Pomiary pokazały też rzeczy, które wyszły gorzej albo zostały do zrobienia.

  • Kontrast: 306 elementów ma za słaby kontrast (wcześniej 37) — najwięcej przy cenach i parametrach na kartach, czyli dokładnie tam, gdzie klient podejmuje decyzję.
  • Galeria nadal zajmuje połowę strony, a opinie są dopiero na 26. ekranie. Skróciłbym ją do kilku zdjęć i podniósł opinie wyżej.
  • Na każdej karcie są dwa przyciski („Zapytaj o tę atrakcję” i „Dodaj do zapytania”). Jeden główny byłby czytelniejszy.
  • Przykłady w polach formularza wyglądają jak wpisane dane — do rozjaśnienia.
Wynik — dane z Google Analytics

Z reklam Google: 1,2 → 2,9 zapytania na 100 wejść

  • Przed (kwiecień–lipiec 2026): 18 zapytań na 1 489 wejść z reklam.
  • Po (3 sierpnia – 21 września): ok. 20 zapytań na 692 wejścia — 10 przez stronę kontaktu i ok. 10 z nowego formularza na stronie.

Uczciwie: formularz na samej stronie mierzymy dopiero od 3 sierpnia — wcześniej liczyły się tylko zapytania wysłane ze strony kontaktu, więc „przed” może być trochę zaniżone. Z drugiej strony „po” to koniec sezonu, kiedy popyt na dmuchańce jest mniejszy niż wiosną i latem. Zapytania ze strony kontaktu, mierzone tak samo w obu okresach, wzrosły z 1,2 do 1,4 na 100 wejść.

Nie pokazuję tu pozycji w Google: po zmianie adresu strona na chwilę spadła, bo Google przełączał stare adresy na nowy. To sprawa SEO, nie wyglądu strony — i nie przypisuję jej przebudowie w żadną stronę.

Chcesz takie przed i po dla swojej strony?

Zacznij od darmowego audytu. Sprawdzę, na którym ekranie Twoja strona gubi klientów.

Darmowy audyt strony